Mój pies ofiarą pogryzienia 0
Mój pies ofiarą pogryzienia

fot. @psiekadrowane produkty ze zdjęcia: smycz przepinana, etui na worki, kolekcja Pies&love, Bura.

 

Mój pies ofiarą pogryzienia

 

Wyobraź sobie piękny jesienny poranek, Ty i Twój pupil niedawno leniwie wygrzebaliście się z łóżka, a teraz naładowani energią nowo rozpoczynającego się dnia dziarsko przemierzacie ścieżki pobliskiego parku. Grzeczny Fafik w 10 kilogramowym ciałku spokojnie eksploruje otwartą polanę, kiedy nagle znikąd pojawia się ponad 30 kilogramów psa w typie północnym szarżującego prosto na Was. Czujesz jakby zbliżał się do Was z prędkością światła, a jego zamiary wyglądają na dalece odległe od przyjaznych. Brać nogi za pas, histerycznie wołać o pomoc, co właściwie należy robić?

 

CO WYNIUCHASZ?

• Lepiej zapobiegać niż leczyć

• Zapędzony w kozi róg

• Walka trwa – o sposobach bezpiecznej ingerencji w psią bójkę

• „Zapłaci Pan za to”

 

Lepiej zapobiegać niż leczyć

Przyczyną konfliktów u psów najczęściej jest brak skutecznej komunikacji, a nieporozumienie lub niedopowiedzenia prowadzą niejednokrotnie do konfrontacji, która nie ma nic wspólnego z spokojną wymianą poglądów. Skuteczna komunikacja ma na celu zapobiec utracie kontroli nad sytuacją oraz łagodzenie konfliktów. Twoim kluczowym zadaniem na spacerze to skupienie się na swoim psie, otoczeniu oraz odbieranie, analizowanie i przesyłanie sygnałów od innych i do innych „uczestników ruchu”. Psy rozwinęły bardzo rozbudowaną komunikację niewerbalną, a poprzez jej zrozumienie oraz uszanowanie wielokrotnie będziesz w stanie pomóc psu uniknąć sytuacji, w których będzie musiał sięgnąć po zachowania agresywne. Będziesz również w stanie w odpowiednim czasie wyłapać nieprzyjazne zamiary innych psów wobec Twojego psa, czy w skrajnych sytuacjach wobec Ciebie.

Pamiętaj o kilku zasadach, które pozwolą Ci zachować bezpieczeństwo:

  • Jeśli Twój pies nie odwołuje się od różnych bodźców – bezwzględnie wyprowadzaj go na smyczy lub dłuższej, kilkumetrowej lince
  • Nie zachęcaj psa do witania się z każdym napotkanym psem, Ty również nie chcesz mówić „cześć” każdej przechodzącej osobie, byłoby to nieco dziwne, prawda?
  • Jeśli zbliży się do Was podbiegacz, osłoń swojego psa ciałem. Zapewnisz mu odpowiednie wsparcie a „intruzowi” dasz do zrozumienia, że Twój pupil nie jest sam i będzie musiał się zmierzyć jeszcze z Tobą. W międzyczasie rozejrzyj się czy nigdzie nie ma opiekuna tej zagubionej owieczki, jeśli ją/jego dostrzeżesz poproś grzecznie o zabranie natręta. Istnieje duża szansa, że usłyszysz magiczne zdanie „Ale on chce tylko się przywitać”, wytocz wtedy większe działa – poinformuj, że Twój pies ma poważną chorobę zakaźną jak kaszel kennelowy czy świerzb ;)
  • Gdy widzisz, że dojdzie do nieuniknionej konfrontacji z innym psem, którego Twój pupil nie widzi – uprzedź go słownie lub nakieruj wzrokiem. W ten sposób zmniejszysz poziom jego zaskoczenia, a co się z tym wiąże poziom pobudzenia wywołany reakcją na pojawiającego się znikąd psa. Ja od dawna stosuje u siebie komendę „uważaj, piesek” – moje dziewczyny przekierowują się wtedy z zajęcia, którym są pochłonięte i bardziej zwracają uwagę na to, co może się w tej chwili wydarzyć. Zwykle wypatrują innego czworonoga, a środowisko jest dla niej nich bardziej przewidywalne, a co z tym idzie – poczucie bezpieczeństwa jest na wyższym poziomie.
  • Obserwuj psią mowę ciała – wpatrywanie się w siebie, podchodzenie na wprost, wysoko uniesiony ogon, zjeżona sierść na grzbiecie, usztywniona pozycja ciała, spięte mięsnie oraz ogólne wrażenie jakby pies chciał być większy znajdują się w worku schematów komunikacyjnych podpisanym „Kłopoty i awantura”. W takiej sytuacji dobrze jest przywołać psiaki do siebie, zapiąć na smycz lub przekierować na inne zajęcie (np. wyjadanie smaczków z trawy – przy okazji wyciszy psa, lub zabawa szarpakiem)

co zrobic gdy pies zostanie pogryzionyfot. @springerowo, produkty ze zdjęcie: obroża półzaciskowa na indywidualne zamówienie, Bura.

Zapędzony w kozi róg

W momentach bardzo dużego stresu, lęku kiedy pies odczuwa bardzo duże zagrożenie, a żadna z uprzednich form komunikacji nie zadziałała kolejnym krokiem będzie użycie jednej ze strategii 5F, czyli inaczej strategii przetrwania. Nazwa 5F wywodzi się z języka angielskiego, od 5 zachowań, które może zaprezentować pies w sytuacji, którą uzna za beznadziejną, niebezpieczną, bez wyjścia.

  • FLIGHT – już u dziko żyjących psowatych zauważono, że jest to najchętniej wybierana strategia. Mimo, iż intuicja mogłaby nam podpowiadać, że pierwszą używaną strategią byłaby walka ze względu na fakt bycia drapieżnikiem, nic bardziej mylnego. Niestety w świecie, w którym aktualnie żyją psy bywa trudna do zastosowania w praktyce, gdyż, psy są ograniczone smyczami, szelkami, obrożami a możliwość ucieczki jest bardzo mocno ograniczona. Jeśli widzimy, że nasz pies właśnie prezentuje takie zachowanie ciągnąc nas w zupełnie drugą stronę, szarpię się na smyczy i próbuje odejść od stresogennego bodźca, pozwólmy mu na to. Sposób postrzegania świata przez naszych czworonożnych przyjaciół mocno różni się od naszego, uszanujmy więc, że znienawidzony pies po przeciwległej stronie chodnika może być dla nich śmiertelnym niebezpieczeństwem, przed którym należy uciekać gdzie pieprz rośnie,
  • FIGHT – strategia stosowana w sytuacjach, w których nie ma możliwości ucieczki. Zwykle takiej agresji towarzyszą widowiskowe napięcia smyczy, obnażanie zębów, głośne warknięcia, szczeknięcia – pokazówa mówiąc kolokwialnie, bardziej książkowo – wiele zachowań demonstracyjnych. Celem tej strategii jest zwiększenie dystansu od bodźca, najczęściej przeciwnika. Sytuacje takie bardzo często zdarzają się podczas zabiegów pielęgnacyjnych, czy weterynaryjnych, gdy pies jest przetrzymany siłą. W jego odczuciu w danym momencie walczy o życie, a w związku z tym pogryzienia mogą być bardzo dotkliwe. Warto tutaj wspomnieć, że po odsunięciu takiego bodźca pies odczuwa ogromną ulgę – w związku z tym chętnie będzie wracał do tej strategii. Dlaczego? Udało mu się odsunąć bodziec, a potem poczuł się lepiej.
  • FREEZE – czyli zamieranie w bezruchu. Niektóre psy będą preferowały zastygnięcie niczym słup soli. Jaki jest cel? Nieprowokowanie przeciwnika do ataku. Jest to zachowanie, które również można zauważyć podczas różnorakich zabiegów pielęgnacyjnych, weterynaryjnych. Ja osobiście zaobserwowałam je również w momentach, kiedy psiaki są głaskane przez głośne dzieci, czy gdy niepewny siebie osobnik jest obwąchiwany przez innego na spacerze.
  • FAINT ­– jest to nic innego jak omdlenie, od pozostałych strategii różni się tym, iż nie jest ona dobrowolna, to silna reakcja organizmu na stres. UWAGA – każda utrata przytomności przez psa powinna być skonsultowana z neurologiem, pamiętaj, że niekoniecznie musi to być strategia przetrwania, omdlenie również może być zwiastunem różnych problemów zdrowotnych.
  • FLIRT to zachowania nieadekwatne do sytuacji, czyli pies może nagle zacząć wykazywać zachowania, które będą wskazywały na jego uległość, a ludziom często będą się kojarzyły z chęcią zabawy. Pokładanie się na grzbiecie, doskakiwanie do kącików fafli czy ich wylizywanie, pełzanie po ziemi – ciąg zachowań pokazujący – „jestem tylko małym, niegroźnym pieskiem, nie warto mnie atakować”.

Podsumowując – 5F to strategie spośród których będzie wybierał pies w sytuacjach ogromnego stresu czy zagrożenia. Nie ma prostego schematu, który można zastosować do każdego psa na świecie, który pozwali nam ustalić jakie strategie będzie kolejno prezentował pies. Dlaczego? Ponieważ wybór zależy od wielu czynników, takich jak: uwarunkowania genetyczne (np. większa skłonność do agresji, czy lękliwość, więc częściej wybierana metoda ucieczki), wcześniejsze doświadczenia (jeśli raz dana metoda zadziałała pies z chęcią będzie ją ponownie stosował, gdyż osiągnął swój cel).  Wpływ na zachowanie będzie mieć również bieżący stan emocjonalny, jeśli pies ogólnie nie czuje się bezpiecznie – może przejść do ataku. Stan zdrowia również jest tutaj kluczowy – chory pies będzie rozdrażniony, więc może również zareagować inaczej niż zwykle.

Kluczowe jest wspieranie psa i w miarę możliwości niedopuszczanie do sytuacji, w której pies musi stosować którąkolwiek z wyżej wspomnianych strategii.

 

Walka trwa – o sposobach bezpiecznej ingerencji w psią bójkę

Jeśli nie udało Ci się z różnorakich powodów zgasić kłótni jeszcze w zarodku i Twój pies jest właśnie uczestnikiem psiej bójki :

  • Psy należy rozdzielić natychmiast – nie czekamy aż same ustalą sobie hierarchię. Oczywiście może zdarzyć się tak, że psy w pewnym momencie same przerwą walkę, ale poniesione szkody i straty będą o wiele większe. Pogryzienia mogą się wtedy okazać niebezpieczne, a wcześniejsza ingerencja mogła być sposobem na ich uniknięcie oraz „wszelkich strat moralnych” i przyszłych problemów behawioralnych, które będą wynikiem tej sytuacji.
  • Nie pchamy nigdy rąk między gryzące się szczęki, może się to dla nas skończyć tragicznie. Psy nie będą godzić nas celowo, ale w stanie tak dużo pobudzenia emocjonalnego gryzą często na oślep, więc nie zauważą, że to była ręka ukochanego opiekuna.
  • W pierwszej kolejności starajmy się odwołać psy słownie, jeśli to nie zadziała, a często tak jest jeśli nie zareagujemy w czas (timing jest tu kluczem do sukcesu) możemy spróbować użyć jakiegoś głośnego dźwięku : gwizdka, klaksonu, trąbki czy czegoś metalowego. Hałas może zdezorientować psy, przerwać atak agresji, a nam w tym momencie dać szanse na ich ponowne przywołanie lub rozdzielenie.
  • Złap psa za obroże i w momencie poluźnienia chwytu spróbuj go odciągnąć. Uwaga! Drugi opiekun musi w tej chwili tak samo postąpić ze swoim pupilem, ponieważ jego pies w innym wypadku będzie mógł zaatakować Ciebie i Twojego psa w trakcie odchodzenia.
  • Możesz również spróbować metody odepchnięcia jednego z psów naciskając stopą na jego klatkę piersiową (nie kopiemy psów!).
  • Jeśli masz pod ręką jakiś większy przedmiot – deskę, poduszkę, która będzie stanowiła barierę możesz spróbować wsadzić je między psy tak, aby przestały się gryźć i w tym czasie szybko je rozdzielić.
  • Wykorzystaj to, co masz pod ręką – jeśli jest zimno i masz płaszcz, albo właśnie siedzieliście sobie przy uroczym pikniku – chwyć za koc i nakryj nim pupila.
  • Nigdy nie polewamy psów wodą, nie ciągniemy za ogon – takie zachowania mogą doprowadzić do dużego zagrożenia i przekierowania agresji w naszym kierunku.

 jak rozdzielic walczace psy

fot. @tit20ex, produkty ze zdjęcia: obroża, smycz przepinana, kolekcja I'm buldog da ba dee, da ba daa, Bura.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

• Gdy za oknem grzmoty i deszcz, zadbaj o to by nie nudził się Twój pies!

• Psie alergie - co musisz wiedzieć?

• Jak udzielić psu pierwszej pomocy?

 

„Zapłaci Pan za to”

Co zrobić po rozdzieleniu psów?

  • Obejrzyj bardzo dokładnie swojego pupila, sprawdź czy nie powstały w wyniku ataku żadne obrażenia. Jeśli okaże się, że nic się nie stało, teoretycznie możesz odejść, natomiast jeśli opiekun pozwolił na frywolne bieganie, bez żadnej kontroli psu, który jest agresywny i nie zabezpieczył go przy tym nawet kagańcem – wezwij policję lub straż miejską. Być może grzywna da do myślenia opiekunowi i ustrzeżesz inne psy lub nawet swojego przed powtórzeniem takiej sytuacji, która w końcu może skończyć się tragicznie.
  • Jeśli Twój pies odniósł obrażenia zadbaj o to, żeby jak najszybciej przetransportować go do kliniki weterynaryjnej oraz udzielić mu pierwszej pomocy na miejscu (odsyłam Was tutaj do artykułu o udzielaniu pierwszej pomocy -  SPRAWDŹ).
  • Poproś właściciela psa, który Was zaatakował a pokazanie aktualnej książeczki szczepień lub przedstawienie listewki potwierdzającej ten fakt.
  • Spróbuj dobrowolnie zebrać dane opiekuna jak: numer telefonu, imię i nazwisko, które pozwolą później się z nim skontaktować – w pierwszej kolejności zadbaj o zdrowie swojego psa.
  • Jeśli warunki na to pozwalają spróbuj ustalić z opiekunem napastnika, czy pokryją koszy leczenia Twojego psa, jeśli stawia opór – wezwij straż miejską lub policję.
  • Zgodnie z art. 431 KC każdy, kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, ma obowiązek naprawić szkodę wyrządzoną przez to zwierzę, niezależnie od tego czy było pod jego nadzorem, czy też zbłąkało się lub uciekło, chyba, że ani on ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy. Tak rozumiana odpowiedzialność przewodnika zwierzęcia jest odpowiedzialnością za winę w nadzorze – jasno wynika z tego artykułu, iż opiekun powinien pokryć koszty związane z wyrządzanymi szkodami.
  • Niestety wezwanie policji lub straży miejskiej zwykle skończy się jedynie wypisaniem mandatu, więc jeśli właściciel atakującego psa odmówi zapłaty za poniesione koszty leczenia pozostaje wytoczenie sprawy w sądzie.

 

Dzisiejszy temat nie należy do łatwych czy przyjemnych, miej zawsze na uwadze, iż sytuacje, w których psy się gryzą stanowią zagrożenie dla nich, ale również dla nas. Ingeruj w kłótnie, ale rób to z głową, gdyż inaczej możesz ucierpieć bardziej niż uczestnicy walki. Po wszystkim pamiętaj, aby zadbać o zdrowie psychiczne – swoje i swojego psa. Niektórzy szybko otrząsną się po takim zdarzeniu, innym powrót do normalności zajmie długie miesiące czy nawet tygodnie. Jeśli zauważysz, że Twój pies mocno zmienił swoje zachowanie po takim zajściu, pomyśl o wizycie u behawiorysty, który pomoże przepracować Wam te przykrą sytuację, aby pies mógł wrócić do równowagi emocjonalnej. Jeśli Ty doświadczyłeś traumy w związku z tym wydarzeniem, koniecznie udaj się do psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże unieść Ci ten ciężki bagaż doświadczeń.

 

A czy Wy byliście uczestnikami takich zajść? Czy Wasz pies kiedyś był ofiara pogryzienia? Jak sobie poradziliście? Koniecznie podzielcie się swoimi historiami.

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Zobacz również
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl